Poznaj mnie

Witaj. Mam na imię Kamil. Mam 25 lat i mieszkam w Warszawie. Piszę o tym co mnie irytuje, denerwuje i oburza, ale też o tym, co mnie uszczęśliwia, wzrusza i inspiruje. Interesuję się muzyką instrumentalną XVIII i XIX wieku, piłką nożną, filmem, literaturą i polityką. Lubię czekoladę, malarstwo impresjonistyczne, Kabaret Moralnego Niepokoju, wiersze Szymborskiej, nokturny Chopina i zupę pomidorową. Kocham fortepian choć wiem, że nie mam talentu pianistycznego. Jestem wyznawcą filozofii slowlife. Blog ten inspirowany jest refleksyjną atmosferą nocy, uwielbiam noc za jej nastrój, ciszę i unikalną magię. Nocą odnajduję czystość myśli, spokój i wytchnienie po trudach dnia. Sprzeciwiam się wszechobecnemu zidioceniu i obniżaniu standardów zarówno moralnych jak i intelektualnych. Staram się być dobrym człowiekiem.
Listopad 2017
P W Ś C P S N
« kwi    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Kontakt

noax360@gmail.com
  • Wszystkich wizyt: 29254
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 186

Ciemny lud kupi wszystko

Nienawidzę zakupów jak chyba każdy facet. Czas można spędzać na miliardy ciekawszych sposobów niż rajdy pomiędzy półkami. Czasem trzeba, no trudno. Najlepsze, że to już za mną.

Ostatnio zastanawiałem się nad tym, że należę do pokolenia, które nie zna życia bez reklam. Życia bez nachalnego i nienachalnego marketingu. Zawsze zdejmuje mnie śmiech gdy widzę na przykład blachodachówkę, reklamowaną biustem jakiejś kobiety. Niepojęte jest dla mnie reklamowanie niemal wszystkiego w oparciu o seksualne aluzje. Znajomy opowiadał mi różne historie o ludziach z marketingu z którymi czasami musi współpracować. Przysłowiowe odwracanie kota ogonem to dla nich pestka, mała przygryweczka do prawdziwego koncertu. Ci ludzie tworzą fantastyczną rzeczywistość która nie dość, że nie istnieje to często nawet nie ma prawa istnieć. Zgroza. Jeśli coś jest tak słabe, że aż niemożliwe do sprzedania, zatrudnij ludzi od reklamy – zobaczysz jak bardzo można się mylić, ciemny lud kupi wszystko, byle w lśniącym papierku. Pamiętam skecz mojego ulubionego KMN, w którym pada kwestia: „uwielbiam promocje, bo mogę wtedy za pół ceny kupić coś, czego normalnie nie wziąłbym za darmo”.

Jednocześnie pragnę gorąco polecić wykład człowieka reklamy, Rory’ego Sutherlanda, na temat postrzegania wartości, czym ona jest i jak można ją kreować w dzisiejszym świecie. Niezwykle ciekawe, całkiem zabawne i pełne intrygujących spostrzeżeń przemówienie zarejestrowane na konferencji TED w Oxfordzie. To może być najbardziej pożyteczne 15 minut waszego dnia. :) Wersja z napisami PL.

Futurama

No więc Holandia od 2025 roku wprowadza zakaz sprzedaży pojazdów napędzanych benzyną i ON, kupić i zarejestrować będzie można tylko autko elektryczne bądź wodorowe, zakaz dotyczy także hybryd. Zastanawiam się czy to realna data? Warto pamiętać, że auto elektryczne to niekoniecznie marzenie ekologa – jeśli dany kraj w swoim miksie energetycznym w większości wykorzystuje spalanie węgla do produkcji energii elektrycznej, wniosek nasuwa się sam. Inną kwestią jest postęp jaki dokonuje się w dziedzinie wodorowych ogniw paliwowych. Z tego co wiem na chwilę obecną największym problemem nie jest ani wydajność, ani bezpieczeństwo, ale dostępność infrastruktury do tankowania. Tak więc bezemisyjny transport już puka do drzwi, przyszłość puka do drzwi. Oto jak proces działania ogniw tłumaczy Axel Rucker z BMW (cytat za PAP): Wodór jest niczym duża chemiczna bateria, magazynujemy energię w zbiorniku wodorowym a następnie ten pierwiastek jest transportowany do ogniw paliwowych, gdzie za pomocą reaktorów katalitycznych (konwenterów) wodór zamienia się na prąd, który następnie zapewnia energię silnikowi elektrycznemu. Dzięki temu samochód ma cechy typowego pojazdu elektrycznego z tą przewagą, że ma większy zasięg, osiągnięty też przy krótszym czasie tankowania.

Oglądam ponownie starą dobrą Futuramę Matta Groeninga, satyryczne spojrzenie na początek czwartego tysiąclecia od twórcy The Simpsons. Podobnie jak akapit wyżej, zastanawiam się czy taka data jest realna, czy czwarte tysiąclecie w ogóle nastanie? To znaczy, czy będzie miał kto je odliczyć? Nieznany jest cel, do jakiego doprowadzi nas gwałtowny rozwój, którego jesteśmy świadkami. Wystarczy spojrzeć na wynalazek Internetu, jak zmienił nasz świat w najrozmaitszych aspektach. Postawiliśmy na rozwój technologii, liczymy że da nam ona szczęście i dobrobyt, stworzy egalitarne i sprawiedliwe społeczeństwo. Zobaczymy…

W obliczu tego, że już teraz 1% najbogatszych posiada ponad połowę globalnego bogactwa jestem, delikatnie mówiąc, sceptyczny.

Pokój z wami

Salam alejkum.

Jest pomysł, żeby ze względu na zagrożenie terrorystyczne rozgrywać mecze bez publiczności na EURO 2016. Chcę powiedzieć, że jeśli tak się stanie, to przegraliśmy. Mecz przy pustych trybunach to upiorne, osobliwe doświadczenie. Wiem co mówię – jestem kibicem Legii, której już nie raz zamykano stadion z rozmaitych powodów. Taki mecz to wypaczenie idei, bezsensowne przedsięwzięcie.

Ale to tylko sport, zupełnie nieistotny jeśli pomyśli się o ofiarach wybuchów w Brukseli. Gdzie my żyjemy? Co poszło nie tak? Jak wygrać ten szczególny rodzaj wojny? W głowie ciągle siedzi mi doskonały film Ridleya Scotta Body of Lies z 2008 roku.

Alejkum salam.

Są ludzie, którzy umierają młodo i trudno wyobrazić ich sobie jako starców. Jutro rocznica śmierci jednego z takich ludzi, to już ponad dwadzieścia lat od kiedy w tragicznych okolicznościach odszedł z tego świata, pozostawiając miliony ówczesnych i przyszłych fanów w rozpaczy. Wierzę, że znalazł ukojenie.